Nowe atrybuty linków – rel=”sponsored”, rel=”ugc” BIG NEWS!

author
nowe atrybuty linków

Jeżeli ktoś kiedykolwiek sądził, że praca pozycjonera jest nudna… cały nasz zespół może zapewnić, że ten ktoś jest w wielkim błędzie. 10 września 2019 mogliśmy się o tym przekonać po raz kolejny – wraz z pojawieniem się wpisu na Twitterze:

oraz posta na oficjalnym blogu Google – o tutaj.

Nowe atrybuty linków

Po latach panowania rel=”nofollow”, które dotychczas pozwalało ograniczyć przekazywania mocy naszej domeny, Google wprowadza nowe sposoby oznaczenia linków wychodzących – to rel=”sponsored” oraz rel=”ugc”.

rel=”sponsored” – atrybut linku, którym powinny zostać oznaczone odnośniki powiązane z szeroko pojętą reklamą,

rel=”ugc” – atrybut linku “user generated content”, czyli linków stworzonych przez użytkowników na forach, w komentarzach i innych miejscach,

rel=”nofollow” – atrybut, który można zastosować w przypadkach, którego nie obejmą dwa wcześniej wspomniane, w sytuacji gdy nie chcesz by ten link został zaindeksowany.

W tym ostatnim punkcie wskazano również zmianę postrzegania linków z atrybutem rel=”nofollow”. Dotychczas – jak twierdzi Google – linki z nofollow nie były brane pod uwagę w algorytmie wyszukiwarki. Wraz w wprowadzeniem nowych atrybutów, ma się to zmienić i nofollow, sponsored i ugc mają być traktowane jako wskazówki, które wraz z innymi czynnikami będą pomocne przy ustalaniu pozycji strony w rankingu.

Jak podkreśla Google – a my już od dłuższego czasu uważamy to samo i sądzimy, że “nofollow” funkcjonowało zawsze w ten sposób – każdy link do strony niesie ze sobą informacje i świadczy o jej wartości.

Zmiany w praktyce

Na najważniejsze wątpliwości Google odpowiada w dalszej części wpisu – wprowadzenie nowych atrybutów na tą chwilę nie wymaga modyfikacji istniejących linków z “nofollow”. We wpisie podkreślone jest jednak, że każdy link, który jest reklamą, powinien być opatrzony atrybutem “sponsored”. Istnieje ryzyko, że wprowadzone zmiany mogą spowodować zawirowania w portalach oferujących linki – zależnie od tego, jak strony udostępniające miejsce na linki zaczną oznaczać swoje odnośniki i oczywiście – jak w praktyce będzie wyglądało korzystanie Google ze wskazówki w atrybucie.

Rozbicie rodzajów linków na mniejsze podgrupy z pewnością pozwoli Google na dokładniejszą analizę linków i definiowanie ich wartości (oraz zasadności). Główną rolę odgrywa tu zwłaszcza “sponsored”, który pozwoli na ustalenie czy np. dana strona udostępnia linki odpłatnie.

Daleko idąca analiza pozwala wysnuć przypuszczenie, że “user generated content” mogą być znacznie korzystniejsze dla strony – zwłaszcza jeżeli będą znajdować się w miejscach, w których dyskutuje ze sobą grupa pasjonatów i ekspertów, wymieniająca się odnośnikami do polecanych przez siebie witryn.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element wpisu na blogu Google – w ostatnich akapitach przypomina o możliwości wskazania robotom, które z linków przychodzących do naszej witryny powinny zignorować. Wraz ze zmianą i odbieraniem “nofollow” jako wskazówki, a nie dokładnych wytycznych, istnieje ryzyko pojawienia się spamerskich odnośników. Mając to na uwadze, warto przeskanować swoje odnośniki i zastanowić się nad odświeżeniem pliku Disavow. Google daje nam na to czas do 1 marca 2020 – kiedy to “nofollow” zacznie być oficjalnie tylko – lub aż? – wskazówką.

Verseo  Darmowa Wycena

Powiązane wpisy

Recenzja SEO Playbook

Recenzja SEO Playbook

SEO Playbook - co Ci przyniesie? Wybieram się na wakacje do Meksyku. Popularność „Domu z papieru” i „Narcos” na Netflixie ...
CZYTAJ WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Copyright © 2019 Agencja Interaktywna Verseo - wszelkie prawa zastrzeżone

Polityka prywatności | Witryna wykorzystuje pliki cookies