Duplicate content, czyli jak skopiowane treści szkodzą Twojej stronie.

author
duplicate content

Z każdym rokiem pozycja content marketingu w Polsce stale się umacnia. Świadczy o tym ilość tworzonych treści, które codziennie publikowane są zarówno przez wielkie przedsiębiorstwa, jak i małe firmy. Co więcej, z ostatnich badań Content Marketing Institute wynika, że aż 88% markerów B2B sięga po tę technikę w swojej strategii.

Pomimo rosnącej popularności content marketingu, wiele osób nadal dopuszcza się jednego z największych przewinień, a mianowicie kopiowania treści. Co więcej, bardzo często dokonuje tego nieświadomie. Co dokładnie określamy mianem duplicate content i jaki ma on wpływ na Twoją pozycję w Google?

Duplicate content – co to jest?

W myśl powszechnie dostępnej definicji: content marketing opiera się na tworzeniu i dystrybucji ciekawych oraz przydatnych treści, które mają za zadanie przyciągnąć ściśle określoną grupę odbiorców. Pomimo tego, że nie ma w niej mowy o “unikalności”, łatwo domyślić się, że mianem atrakcyjnych treści nie można określić plagiatu (a z pewnością duplicate content się do niego zalicza).

O zjawisku duplicate content mówimy w sytuacji, gdy ten sam tekst zostanie opublikowany na dwóch lub więcej stronach. Co istotne, wcale nie musi w tej kwestii dojść do kradzieży np. artykułu z konkurencyjnej witryny. Jak wspomnieliśmy we wstępie, wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, że na ich stronie doszło do zjawiska duplicate content. Jak to się dzieje?

Po pierwsze, jeśli sam nie tworzysz tekstów, a korzystasz jedynie z outsourcingu treści, musisz starannie dobierać zleceniobiorców. Istnieje pewne ryzyko, że copywriterzy pracujący za podejrzanie niskie stawki mogą dopuszczać się kopiowania z innych stron. Bardzo często na forach internetowych opisywane są także inne pouczające przypadki. Czasami dzieje się bowiem tak, że osoby zamawiające np. opisy produktów u agencji czy freelancerów, po jakimś czasie znajdują identyczne treści na stronie konkurencji. W takiej sytuacji, jeśli w zawartej umowie nie było wzmianki o obowiązku przekazania praw autorskich, Twoje starania o wymierzenie sprawiedliwości mogą okazać się bezskuteczne.

Po drugie, do powielania treści może dochodzić w obrębie tej samej witryny. Przykład? Wystarczy, że sprzedajesz dany produkt w kilku wariantach kolorystycznych, przy czym każdy z nich posiada własną podstronę. Towary różnią się więc od siebie tylko jednym, pozornie mało znaczącym detalem. Z tego powodu tworzysz uniwersalny opis, który opublikowany zostanie na każdej podstronie produktowej. I w ten oto sposób dopuszczasz się duplicate content.

Na podstawie powyżej opisanych przykładów łatwo można się domyślić, że duplicate content dzieli się na dwa rodzaje: zewnętrzny i wewnętrzny.

Zewnętrzny duplicate content

Do zewnętrznego duplicate content dochodzi wówczas, gdy ta sama treść zostanie opublikowana na dwóch (lub więcej) stronach firm. Zjawisko to jest spowodowane najczęściej przez:

    • świadome powielanie (kradzież) zawartości z innych witryn,
      • kopiowanie informacji o danych towarach ze strony producenta (nawet przeklejenie “słowo w słowo” specyfikacji technicznej może być uznane za duplicate content),
    • cytowanie większych fragmentów tekstu, bez użycia właściwego odsyłacza semantycznego (np. <blockquote>Content marketing is a strategic marketing approach(…) – <cite>contentmarketinginstitute.com</blockquote>).

Wewnętrzny duplicate content

Wewnętrzny duplicate content odnosi się do powielania treści w obrębie tej samej witryny. Najczęściej dochodzi do niego, gdy:

    • dany tekst zostanie wykorzystany na kilku podstronach (np. produktowych),
      • nie zastosowano przekierowania 301, a więc strona ładuje się zarówno z przedrostkiem WWW, jak i bez niego,
    • kilka adresów URL prowadzi do tej samej podstrony np. www.verseo.pl/kontakt/ oraz www.verseo.pl//index.php/kontakt/.

Kopiowanie treści a Google

Jeśli już wiesz czym jest duplicate content i kiedy do niego dochodzi, to czas powiedzieć, jakie konsekwencje ze sobą niesie. W pierwszej kolejności musisz uświadomić sobie, że powielanie treści jest w świetle prawa przestępstwem, a tym samym może skończyć się sprawą w sądzie. Po drugie, duplicate content wpływa negatywnie na SEO Twojej strony.

Jak powszechnie wiadomo, Google nie lubi skopiowanych treści. Z tego powodu jego algorytmy dokonują weryfikacji zawartości stron, a następnie mogą ukarać nieuczciwe działania. Oczywiście rodzaj kary jest uzależniony od stopnia przewinienia. W skrajnych przypadkach, a więc plagiatu dużej ilości treści, może zakończyć się to nałożeniem filtra, a nawet zablokowaniem strony. Bez wątpienia, kopiowanie treści ma negatywny wpływ na pozycjonowanie. Jeśli roboty Google wykryją takie działanie, będzie to również skutkować znacznym obniżeniem pozycji strony w rankingach wyszukiwania. Powrót na dotychczasowe miejsce może stać bardzo trudnym zadaniem. 

Oczywiście, jeśli zorientowałeś się, że konkurencyjna firma zdublowała treści z Twojej witryny, nie czekaj na interwencje algorytmów. 

Duplicate content – jak sprawdzić?

Zastanawiasz się, jak sprawdzić, czy na Twojej stronie nie doszło do duplicate content? Na szczęście, masz do dyspozycji kilka przydatnych narzędzi. Jedne z nich dostępne są na stronach: www.copyscape.com oraz www.siteliner.com. W celu weryfikacji, musisz jedynie wpisać link prowadzący do Twojej strony, a algorytm rozpocznie wyszukiwanie skopiowanych treści.  

Jeśli na Twojej witrynie dochodzi do wewnętrznego duplicate content, a nie posiadasz specjalistycznej wiedzy na temat SEO, warto to zadanie powierzyć fachowcom. Nieprawidłowe działania w tym zakresie mogą bowiem przynieść więcej szkody niż pożytku – np. doprowadzić do wyindeksowania strony z wyszukiwarki.

Tylko atrakcyjne, użyteczne, a także UNIKALNE treści stanowią receptę na osiągnięcie sukcesu w content marketingu. Ten z kolei wpływa korzystnie na pozycjonowanie Twojej witryny oraz skuteczne docieranie do potencjalnych klientów. 

Verseo  Darmowa Wycena

Powiązane wpisy

SEO TRENDY 2019

SEO TRENDY 2019

SEO trendy - czyli dokąd zmierza wyszukiwarka Google Rok 2019 już wystartował! Korzystając z tej okazji warto pokusić się ...
CZYTAJ WIĘCEJ

Dodaj komentarz

2 comments

  1. Dymitr

    „Co istotne, algorytmy sprawdzają, gdzie dana treść została opublikowana po raz pierwszy i właśnie pozycję tej witryny (w ramach zadośćuczynienia) podnoszą w wynikach.” – skąd pochodzi ta informacja? Jest to Twoje „widzi mi się”, czy możesz to udowodnić?

    • Maciej Popiołek

      Maciej Popiołek

      Usunąłem ten fragment bo może sugerować, że pozycja w wyszukiwarce takiego tekstu rośnie, a miałem jedynie na myśli to, że jest traktowana priorytetowo jedynie względem wtórnej. Aczkolwiek nawet to podlega dyskusji dlatego porzuciłem tę tezę w tekście.

Copyright © 2019 Agencja Interaktywna Verseo - wszelkie prawa zastrzeżone

Polityka prywatności | Witryna wykorzystuje pliki cookies