Wywiad ze Sławomirem Czajkowskim [CEO Surfer SEO]

author
Surfer SEO Sławomir Czajkowski

Na kanwie naszych dobrych doświadczeń z narzędziem Surfer SEO, postanowiliśmy zaprosić do rozmowy Sławomira Czajkowskiego, współzałożyciela i obecnego CEO Surfera. Tym samym otwieramy również cykl rozmów z osobami, które mają coś interesującego do powiedzenia w dziedzinie nam bliskiej – ergo digital marketingu. Rozmowę przeprowadziłam ja – czyli Łucja. 🙂

Od ogółu do szczegółu

Sławomir Czajkowski: Przede wszystkim dziękuję za zaproszenie i chęć przeprowadzenia wywiadu. Jest to dla mnie zaszczyt i ogromne wyróżnienie.

Łucja Stachura:Cała przyjemność po naszej stronie! A teraz Sławku opowiedz nam, co Cię skłoniło, by zająć się marketingiem internetowym?

SC: Przygodę z marketingiem internetowym zacząłem na przełomie 2007 i 2008 roku, biorąc pod uwagę dynamikę branży, można powiedzieć, że wieki temu. Wcześniej, przez kilka lat studiowałem na kierunku związanym z technologią informatyczną, a marketing online okazał się dziedziną, w której mogłem się realizować, pomagając w rozwoju wielu firmom.

ŁS: Jak twoim zdaniem zmienią się algorytmy wyszukiwarki w przeciągu następnych dwóch lat, czy przewidujesz jakieś znaczące zmiany?

SC: Próbując przewidzieć kolejne kroki i rozwój algorytmów wyszukiwarek zawsze staramy się doszukać czegoś, co odwróci obecny porządek, ale patrząc przez pryzmat ostatnich kilku lat, trudno prognozować diametralną zmianę kierunku i odejście Google od działających schematów.

Jeżeli miałbym bawić się w prognozy, wydaje się, że coraz większe znaczenie będą mieć wyniki lokalne, mapy i standardowo trzeba się liczyć z większą ilością wyników sponsorowanych.

ŁS: Jak powstał Surfer? Jaka myśl temu przyświecała?

SC: Początkowo Surfer był wewnętrznym narzędziem działającym w agencji Kampanie SEO – a jego celem było odciążenie ekspertów, którzy poświęcali mnóstwo czasu na manualne gromadzenie i analizowanie danych. Narzędzie miało za zadanie przyspieszyć pracę, zwiększyć skuteczność i wyeliminować ryzyko błędu wynikające z czynnika ludzkiego. Każda strategiczna decyzja powinna być podejmowana na bazie analizy danych.

ŁS: Jaki masz plan na przyszłość Surfera?

SC: Nie mam wątpliwości, że Surfer będzie podstawowym narzędziem większości ekspertów SEO na całym świecie, ale nawet to, co udało się osiągnąć do tej pory, traktujemy w kategoriach sukcesu. Trzeba brać pod uwagę, że zdecydowaliśmy się na bootstrapping, a więc samodzielne finansowanie swojego pomysłu.

Planów jest tak dużo, że trudno wszystkie wymienić, dlatego skupię się na tych najbliższych. Już wkrótce udostępnimy dodatkowe narzędzie dostępne w ramach pakietu, którego zadaniem będzie pomoc w researchu słów kluczowych. W ciągu kolejnych kilku tygodni nastąpi też przebudowa dashboardu w takim kierunku, aby był bardziej intuicyjny i łatwiejszy w obsłudze. Wkrótce wdrażamy też nowe dane związane z analizą linków. W międzyczasie jedziemy na Web Summit (na który zostaliśmy zaproszeni jako jeden z najbardziej perspektywicznych startupów w skali globalnej), będziemy też obecni na bardzo prestiżowej konferencji SEO w Chang Mai w Tajlandii, a więc czeka nas bardzo intensywny czwarty kwartał.

ŁS: Niedawno dowiedzieliśmy się o nowych atrybutach linków. Co myślisz o tej zmianie?

SC: Treść notki Google na temat nowych atrybutów zawiera dwa główne komunikaty. Fakt, że linki nofollow mogą być traktowane jako wskazówka mająca wpływ na ranking, jest oczywisty. Pomimo że opinia nie była popularna, to wielokrotnie sygnalizowałem ten fakt powołując sie na przeprowadzone testy. Być może wkrótce uda się podzielić szczegółami.

Drugi aspekt, czyli wprowadzenie UGC oraz Sponsored jako dodatkowych atrybutów zaskakuje. Wydaje się, że w dobie machine learningu i AI, algorytm Google powinien coraz bardziej polegać na własnych wnioskach, tymczasem Google komplikuje życie użytkownikom i na nich zrzuca odpowiedzialność za optymalne tagowanie linków. Myślę, że celem zmian jest nauczenie algorytmu rozpoznawania wzorców i przygotowanie do samodzielnego wyciągania właściwych wniosków.

ŁS: Czy oznaczanie sponsorowanych treści zmieni sposób pozycjonowania stron?

SC: Myślę, że wpływ będzie marginalny.

ŁS: Czy uważasz, że duże portale, które zarabiają na takich publikacjach będą się ściśle stosować do nowych wytycznych?

SC: Myślę, że duże portale mogą stosować się do nowych wytycznych, ale w przypadku mniejszych wydawców lub organizacji trudno oczekiwać, żeby dostosowywali silniki swoich blogów, portali, forów, tym bardziej w przypadku gdy ich działalność jest hobbystyczna a witryny traktowane jako sideproject.

ŁS: Czy to możliwe, że przez tę zmianę zmieni się cały rynek sponsorowanych treści? + jak się zmieni?

SC: Możliwe, że rynek nieznacznie się zmieni, dojdą nowe pozycje w wielu cennikach, szczególnie u dużych wydawców.

ŁS: Czy atrybuty linków w znaczący sposób wpłyną na siłę linku?

SC: Nie mam wystarczającej próby pozwalającej jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie, dlatego mogę jedynie oprzeć się na tym co podpowiada intuicja. Wydaje się, że zmiana nie będzie miała aż tak dużego znaczenia, ale to na razie wróżenie z fusów. Pamiętajmy, że nie wszyscy będą się stosować do nowych wytycznych, jeszcze inni wdrożą atrybuty niepoprawnie, itd.

ŁS: Czy to możliwe, że przez coraz większa kontrolę Google’a nad praktykami w sieci, SEO całkowicie zniknie i będziemy pracować jedynie na płatnych wynikach?

SC: Google to dobrze prosperujący biznes, którego celem jest zarabianie pieniędzy. Próba doszukiwania się jakiejś misji to myślenie życzeniowe. Monopolizacja rynku i monetyzacja wszystkiego, co możliwe będzie postępować tak długo, jak długo użytkownicy będą w stanie to zaakceptować. Jeżeli coraz większa ilość wyników sponsorowanych nie spowoduje obniżenia zysków i nie zagrozi rozwojowi Google, trzeba liczyć się z coraz większą kontrolą.

Pamiętajmy jednak, że ponad połowa z użytkowników zdaje sobie sprawę z tego, które wyniki są sponsorowane i pomija je, co jest gwarantem utrzymania ogromnego potencjału drzemiącego w pozycjach w wynikach organicznych.

ŁS: Z jakich narzędzi korzystasz podczas pracy z klientami i mógłbyś je polecić?

SC: Osobiście coraz mniej pracuję z klientami, a cały czas zawodowy poświęcam rozwojowi Surfera, ale są narzędzia, które zawsze chętnie rekomenduję. Poza Surferem czy innymi podstawowymi toolami jak Ahrefs, Majestic, Semrush często korzystam z Screaming Frog, KeywordTool.io, Amazona (tak, kapitalne źródło wiedzy o intencjach użytkownika), tabel kontekstu w Wikipedii oraz oczywiście Google Search Console, Google Analytics i Tag Manager.

ŁS: Do czego należy przykładać szczególną uwagę podczas tworzenia treści, które mają się dobrze pozycjonować?

SC: Do intencji użytkownika. Każda tworzona treść powinna rozwiązywać problemy użytkowników wpisujących odpowiednie zapytanie w Google. Jeżeli treść nie będzie spełniać oczekiwań, nawet najlepsze pozycje nie pomogą. Aby zdiagnozować intencje użytkowników, warto analizować treść konkurencji, poruszane wątki, wspólne elementy, pytania związane z wpisywaną frazą. To da nam podstawę do stworzenia kapitalnej treści, która będzie optymalna nie tylko pod kątem SEO, ale również pod względem konwersji.

ŁS: Jakie porady mógłbyś dać początkującym pozycjonerom? 

SC: Warto chłonąć wiedzę, być stale na bieżąco. SEO to bardzo dynamiczna dziedzina, w której wiele może się zmienić z dnia na dzień, dlatego przeczytanie jednego poradnika, książki czy ebooka i poleganie na tej wiedzy przez kilka kolejnych miesięcy, czy lat najprawdopodobniej nie zaowocuje dobrymi wynikami.

Wyróbmy w sobie nawyk uczenia, załóżmy np. pół godziny dziennie na studiowanie najważniejszych wiadomości ze świata SEO i ogólnie z marketingu online, bo SEO już teraz tylko z definicji dotyczy organicznych wyników wyszukiwania. W rzeczywistości to znacznie szersze spektrum możliwości, a właśnie inkorporacja SEO i innych kanałów marketingowych owocuje najlepszymi wynikami.

ŁS: Czy można efektywnie pozycjonować strony, używając tego samego schematu dla wszystkich witryn?

SC: Nie, każda branża, każda fraza, a czasami każda lokalizacja wymaga oddzielnej strategii i indywidualnego podejścia. Nie jest natomiast wykluczone, że utarte schematy będą jednak działać w niektórych dziedzinach, polegając na schematach, możemy uzyskać zadowalający wynik, ale będzie się to zdarzać coraz rzadziej.

ŁS: Jak powstał pomysł na książkę Seo Playbook?

SC: Mnóstwo osób pytało o rzetelne źródła wiedzy. Niestety, takich źródeł, szczególnie dostępnych w języku polskim jest niewiele, aczkolwiek pojawia się coraz więcej. Pomysł na napisanie książki zrodził się już kilka lat temu, ale dopiero praca w Surferze umożliwiła jego realizację. SEO Playbook miał za zadanie pomóc nowym osobom wejść w fascynujący świat SEO, przedstawić osoby, które prosperują w branży i nauczyć podejmowania decyzji w oparciu o dane.

ŁS: Czy dzięki Twojej książce można samodzielnie zabrać się za pozycjonowanie witryny i będzie ono skuteczne?

SC: W niektórych przypadkach tak, ale książkę trzeba traktować jako wstęp i podstawę do dalszego rozwijania swoich umiejętności, a także testowania rozwiązań w praktyce. Książka nie uczy jednego schematu, ale pokazuje jak takie schematy tworzyć.

ŁS: Czy jesteś zadowolony z wyników sprzedaży książki?

SC: Tak, sprzedaż przerosła oczekiwania, cały nakład został wyprzedany w kilka tygodni. Na tę chwilę zamówiliśmy dodruk poprawionej wersji (bo nie uniknęliśmy wielu literówek i błędów w składzie), która już wkrótce będzie dostępna.

ŁS: Czy planujesz reedycję książki lub napisanie kolejnych publikacji?

SC: Tak, i mam nadzieję, że ktoś z Verseo zdecyduje się podzielić wiedzą, bo wierzę, że macie sporo do zaoferowania naszej kapitalnej społeczności SEO w Polsce.

ŁS: Jak uważasz, w jakim kierunku powinni szkolić się specjaliści SEO, aby nie wypaść z rynku?

SC: Praca z danymi, analityka, automatyzacja procesów zbierania i analizy danych, techniczne aspekty SEO, obsługa narzędzi, rozszerzanie wiedzy o pozostałe kanały związane z marketingiem online – według mnie jest to optymalna ścieżka rozwoju dla każdego specjalisty SEO. Warto mieć w swoim arsenale znajomość html/php/js i eksplorować również ten kierunek.

ŁS: Jak wyglądała Twoja pierwsza kampania marketingowa?

SC: Oj, to było tak dawno :-). Pamiętam, że pierwszą kampanię SEO realizowałem pod naciskiem klientów, dla których stworzyliśmy witryny internetowe. Klienci rozumieli, że pozycjonowanie jest paliwem, które pozwoli generować ruch i napędzać biznes w kierunku rozwoju, dlatego można powiedzieć, że wymusili wdrożenie pozycjonowania do naszej oferty.

Realizując pierwszą kampanię, testowałem różne strategie, które w 2008 roku były standardem. Pomimo że działania wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie, to satysfakcja z osiąganych wyników była taka sama. Chyba ta świadomość sprawiła, że SEO stało się i ciągle jest moją pasją.

ŁS: Bardzo dziękuję za rozmowę

A na koniec krótkie bio:

sławek czajkowski

Sławomir Czajkowski
Od ponad 12 lat związany ze swoją pasją, którą jest marketing internetowy. Współtworzył strategie marketingowe dla ponad 500 firm. Właściciel agencji Kampanie SEO oraz jeden z założycieli Surfer SEO, docenianego narzędzia wspierającego pozycjonowanie stron w Google. Dzieli się wiedzą na szkoleniach, konferencjach oraz branżowych blogach.

Wyróżniony za projekty SEO, Certyfikowany Specjalista Google Ads oraz Google Analytics. Autor książki „SEO Playbook”.

Verseo  Darmowa Wycena

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Copyright © 2020 Agencja Interaktywna Verseo - wszelkie prawa zastrzeżone

Polityka prywatności | Witryna wykorzystuje pliki cookies