“Ale u mnie to wygląda inaczej!” – krótko o czynnikach lokalnych wpływających na różnice w pozycjach

W 1996 roku, kiedy powstała wyszukiwarka Google, nikt nie myślał jeszcze o zaawansowanych algorytmach, które 20 lat później będą dostarczały użytkownikom odpowiedzi na ich zapytania. Wtedy listę wyników wybierano na podstawie częstotliwości wyszukiwania danej frazy oraz ilości linków prowadzących do odpowiadających im stron, dziś odpowiada za to skomplikowany zestaw czynników, uwzględniający między innymi lokalizację, historię wyszukiwania dla danego użytkownika, jego osobiste preferencje wyrażane poprzez działania na kontach mailowych i społecznościowych oraz wiele, wiele innych.

logo-google
W większości przypadków, ta dbałość o użytkownika osiąga bardzo dobre efekty – Internauta otrzymuje odpowiedź zgodną ze swoimi preferencjami. Pozycjonując stronę, warto mieć na uwadze również i te elementy, które wpływają na pozycję naszej strony w wyszukiwarce.

1. Zalogowanie do Google (Gmail, Youtube, Google+)
Na wyniki wyszukiwania wpływ mają w dużej mierze nasze działania w obrębie witryn należących do Google, które gromadzi i dogłębnie analizuje dane, dopasowując wyniki w SERPach (zwłaszcza biorąc pod uwagę historię wyszukiwań, o której więcej w następnym punkcie), a także dopasowując reklamy do naszych zainteresowań, wieku oraz płci.

2. Język przeglądarki

Jednym z pierwszych elementów składających się na różnice w wyszukiwaniach jest język programu, z którego korzystamy podczas przeglądania internetu. To on m.in. determinuje, czy wyniki będą wyświetlane z domeny z końcówką pl, czy też raczej de.

3. Historia wyszukiwania Google
Prócz historii zbieranej przez naszą przeglądarkę, mamy do dyspozycji również historię wyszukiwań w Google, która przypisana jest do naszego konta. Dzięki temu, możemy z łatwością wrócić do zapytań, wyszukiwanych w trakcie korzystania z którejkolwiek przeglądarki lub urządzenia, na którym byliśmy zalogowani do jednej z usług Google. Pod adresem myactivity.google.com znajdziemy wszystkie informacje na temat nie tylko wyszukiwanych przez nas fraz i odwiedzonych stron, ale także zaznaczone na mapie lokalizacje, w których korzystaliśmy na przykład z poczty lub telefonu z Androidem.

historia-wyszukiwania

Cała ta historia wpływa na wyniki wyszukiwania – na przykład – jeśli będziemy szukać knajpy w naszym mieście, Google najpewniej w pierwszej dziesiątce umieści miejsce, którego stronę już oglądaliśmy lub w której korzystaliśmy z poczty lub Google+ na naszym androidowym telefonie.

4. Venice Update
W 2012 roku wynikami wyszukiwania wstrząsnęła aktualizacja znana pod nazwą Venice Update, która wprowadzała jeszcze większy nacisk na lokalne wyniki w SERPach. Wcześniej, podstawową wiedzę o lokalizacji strony, Google czerpał z danych wprowadzanych do Google Maps. Wraz z Venice Update, Google poszerzył swoje dane o informacje zbierane z:

  • analizy linków prowadzących do stron – niektóre serwisy bazują na linkach zawierających nazwę miasta, w którym umiejscowiona jest firma. Efektywność pozyskiwania tego typu linków znacznie się zwiększa, jeśli do linkowania wybrane zostaną strony osadzone lokalnie, promujące regionalne produkty i firmy,
  • zawartość strony jasno nakreślająca profil i zasięg produktu/marki/przedsiębiorstwa której jest wizytówką,
  • optymalizacja meta-tagów na stronie – czyli podstawowy element optymalizacji strony internetowej,
  • adres url z lokalizacją oraz końcówką charakterystyczną dla danego regionu, np. .pl, .co.uk, itd.


5. Pigeon

Pod koniec lipca 2014 roku w algorytmie wyszukiwarki Google zaimplementowany został update o nazwie “Pigeon” (Gołąb). Jego podstawowym zadaniem było ujednolicenie wyników z map oraz wyników organicznych. Po wprowadzeniu aktualizacji, algorytm zaczął również faworyzować lokalne serwisy zbierające informacje o firmach (bazy firm), jako najlepsze agregatory wiedzy o lokalnym rynku. Zyskały ns tym również serwisy zbierające opinie o danych miejscach, np. TripAdvisor – popularna strona z rekomendacjami dotyczącymi zabytków, hoteli, restauracji i innych atrakcji turystycznych. Pragnąc wypromować swój lokalny biznes, warto mieć na uwadze te preferencje i dbać o swój wizerunek także na tego typu stronach.

Pigeon nadał również wyszukiwarce bardziej ludzkie oblicze, udoskonalając algorytm wyszukiwania o hasła potoczne – nieoficjalne nazwy miejsc, które dla mieszkańców są oczywiste (np. dla Poznaniaków będzie to Bałtyk, a dla Krakusów – Szkieletor), a dla przyjezdnych pozostają wielką zagadką. Ponadto, Gołąb sprawił że granice kolejnych obszarów stały się nieco bardziej płynne, dzięki czemu w wynikach znaleźć można odpowiedzi na hasła powiązane z rejonem sąsiadującym z tym, który chcieliśmy przeszukać.

Wprowadzenie Pigeona zmieniło rozkład sił na lokalnym rynku przedsiębiorstw – dobrze zoptymalizowana strona małej, lokalnej firmy wygrywa wyścig o top10 z wielkim molochem, posiadającym oddziały w całym regionie lub kraju.

6. Geolokalizacja
Kolejnym istotnym elementem, który wpływa na różnice w SERPach ma lokalizacja urządzenia, z którego korzystamy.

lokalizacja

Jak podaje Google, podczas sortowania wyników, uwzględnia również nasz adres IP, a także historię lokalizacji (https://myactivity.google.com/myactivity) oraz hasła dotyczące miejsc, których wyszukiwaliśmy w przeszłości. Najtrafniejsze wyniki przypadają przede wszystkim na branżę usługową – hasła takie jakie jak restauracja, fryzjer lub serwis samochodowy – zawsze będą faworyzować lokalne zakłady, znajdujące się w okolicy, w której się znajduje pytający.

7. Google Global Cache
Internauci zazwyczaj wymagają szybkiej reakcji na swoje żądania. Aby sprostać temu problemowi, Google nawiązało współpracę z niektórymi dostawcami internetu, w wyniku której znacznie skrócono drogę, jaką musi “przebiec” odpowiedź, aby pojawić się na ekranie użytkownika. Jak to działa? We wnętrzu infrastruktury sieciowej dostawców internetu, uruchomione zostają pojedyncze serwery należące do Googla, na których przechowywane są najpopularniejsze treści. Odpowiadając na żądanie użytkownika, program wyszukuje najbliższego serwera z logo Google i pobiera z niego informacje. O ile to rozwiązanie znacznie skraca czas oczekiwania na reakcję wyszukiwarki, o tyle może powodować problemy z określeniem na jakich pozycjach znajduje się strona. Wynika to z tego, że zawartość poszczególnych serwerów z rodziny Google Global Cache jest różna, a jej aktualizacja może zająć nawet kolejne 24 godziny.

8. Google Data Center
Dane zbierane przez roboty Googla przechowywane są w ogromnych Data Center, znajdujących się w 15 miejscach ma świecie (9 w Ameryce, 2 w Azji i 4 w Europie).

data-center-lokacje

Ich zawartość różni się od siebie i w większości skupia się na zbieraniu danych z kontynentu lub rejonu, w którym się znajduje. Nowe treści indeksowane są w bazach dość szybko, ale… w każdej w innym tempie. Efektem tego są m.in. różnice w wynikach wyszukiwania, które będą zależeć od informacji zaindeksowanych w najbliższym nam i najmniej obciążonym w danym momencie, Data Center z którego wyszukiwarka podała nam odpowiedzi.

Nie da się ukryć, że wymienione czynniki, którymi kieruje się wyszukiwarka, znacznie utrudniają ustalenie pozycji, na której faktycznie znajduje się nasza strona. Aby “podejrzeć” jak mogą wyglądać wyniki nieobciążone naszymi kontami, można podjąć się przeszukiwania w trybie incognito.

Wielu użytkowników Google niepokoi również ilość informacji, jaką kolekcjonowana jest na jego serwerach. Warto co jakiś czas przejrzeć stronę https://myactivity.google.com/myactivity oraz przejrzeć przefiltrować ustawienia na swoich kontach, aby ograniczyć dopływ wiedzy na temat naszej aktywności w internecie oraz poza nim.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Copyright © 2017 Agencja Interaktywna Verseo - wszelkie prawa zastrzeżone

Regulamin szkolenia | Polityka prywatności | Witryna wykorzystuje pliki cookies